Dowcipy O cyrku

Dowcipy Opisy GG Śmieszne Cytaty 
 

 
Dowcipy
   O małżeństwie
   O myśliwych
   O pijakach
   O policjantach
   Polak, Rusek......
   O polityce
   O rolnikach
   O strażakach
   O studentach
   O szefie
   O lekarzach
   O laskach
   O Babie
   O bajkach
   O Bacy
   O blondynkach
   O cyrku
   O duchownych
   O hrabim
   O Jasiu
   O jaskiniowcach
   O komputerach
   O Szkotach
   O Małyszu
   O wojsku
   W restauracji
   O zwierzątkach
   O Wąchocku
   O wariatach
   O teściowej
   Inne Dowcipy


::Poukładaj



:Kanały RSS
:Kontakt



Ciekawe strony :
Opisy
Dowcipy
Filmiki
Tapety
Zwiastuny Filmowe

Dowcipy O cyrku

Dowcipy O cyrku Add to Google
1 | 2 | 3 | następna 

5
Ocena 1 Ocena 2 Ocena 3 Ocena 4 Ocena 5


Sędzia pyta oskarżonego:
- Pański zawód?
- Akrobata.
Sędzia szepcze coś do siedzącego obok drugiego sędziego i po
chwili woła:
- Woźny! Proszę pozamykać wszystkie okna!

| Dowcipy | O cyrku |


    Wejść : 65
    Data : 2009-02-09 17:25
    User: laska

    


5
Ocena 1 Ocena 2 Ocena 3 Ocena 4 Ocena 5


Jak słoń wchodzi na drzewo? Czeka aż wyrośnie drugie drzewo. Jak słoń zejdzie z drzewa? Poczeka aż liść spadnie.

| Dowcipy | O cyrku |


    Wejść : 90
    Data : 2009-02-09 17:25
    User: Miły

    


5
Ocena 1 Ocena 2 Ocena 3 Ocena 4 Ocena 5


Fakir wracając od lekarza spotyka
dyrektora cyrku.
- I co powiedział panu lekarz?
- Mam jakąś chorobę żołądka, od dziś muszę przestrzegać
diety. Wolno mi łykać tylko tłuczone szkło. Ale o gwoździach
i szablach przez najbliższy miesiąc nie może być mowy!

| Dowcipy | O cyrku |


    Wejść : 62
    Data : 2009-02-09 17:24
    User: tres

    


5
Ocena 1 Ocena 2 Ocena 3 Ocena 4 Ocena 5


Na cyrkowej arenie odbywa się
mrożący krew w żyłach numer:
artysta chwyta za grzywę największego lwa, wkłada swą głowę
do jego paszczy, a potem jak gdyby nigdy nic wyciąga z kieszeni
włóczkę i zaczyna robić na drutach. Po jakimś czasie wyjmuje
swą głowę z paszczy lwa i pokazuje publiczności zrobiony na
drutach szalik. Publiczność jest zachwycona, na arenę sypią
się kwiaty.
- Dziękuję - mówi artysta. - A może ktoś z państwa
potrafiłby to zrobić? Z trzeciego rzędu wstaje jakaś babcia i
woła:
- Ja! Z włóczki nie takie rzeczy już robiłam !

| Dowcipy | O cyrku |


    Wejść : 65
    Data : 2009-02-09 17:24
    User: mikuś

    


5
Ocena 1 Ocena 2 Ocena 3 Ocena 4 Ocena 5


Hipnotyzer w cyrku wskazuje na
jednego z widzów i mówi do publiczności:
- A teraz zahipnotyzuję tego pana i każę mu zapomnieć
wszystkie niemiłe sprawy.
- Nie! - krzyczy mężczyzna z trzeciego rzędu. - On jest mi
winien 500 złotych.

| Dowcipy | O cyrku |


    Wejść : 69
    Data : 2009-02-09 17:22
    User: nataloa566

    


5
Ocena 1 Ocena 2 Ocena 3 Ocena 4 Ocena 5


Młody tygrys po raz pierwszy w
życiu bierze udział w cyrkowym pokazie tresury. Zaciekawiony
pyta matkę:
- Kto tam siedzi?
- To są widzowie. Ale ich nie musisz się bać, przecież
widzisz, że wszyscy są za kratami.

| Dowcipy | O cyrku |


    Wejść : 61
    Data : 2009-02-09 17:21
    User: bielun

    


5
Ocena 1 Ocena 2 Ocena 3 Ocena 4 Ocena 5


Cyrkowy magik po swoim kolejnym
popisie oznajmia widzom:
- Za chwilę sprawię, że zniknie jedna z obecnych tu kobiet.
Z ostatniego rzędu słychać męski głos:
- Maryśka, zgłoś się na ochotnika!

| Dowcipy | O cyrku |


    Wejść : 81
    Data : 2009-02-09 17:21
    User: ola80

    


5
Ocena 1 Ocena 2 Ocena 3 Ocena 4 Ocena 5


Pewnego dnia młody podróżnik idąc przez sawannę zobaczył samotnego słonia, który patrzył na niego błagająco. Ten podszedł bliżej a słoń popatrzył na niego jak na przyjaciela ten podszedł do słonia i zobaczył że słoń ma ranna łapę, opatrzył mu ją.Słoń owinął podróżnika trąbą i uściskał. Kiedy podróżnik odchodził od słonia zobaczył jak temu łezka spływa po policzku. Podróżnik zadał sobie pytanie - Ciekawe czy jeszcze w życiu spotkam tego słonia??? Lata mijały podróżnik się ożenił i miał dzieci. Pewnego dnia wybrał się z dziećmi do cyrku. Kiedy na arenę wprowadzono słonia ten popatrzał błagalnie na podróżnika łezka spłynęła mu po policzku. Facet był pewien że to ten sam słoń którego kiedyś spotkał. Po przedstawieniu podszedł do klatki gdzie był słoń. Ten popatrzał na niego jak stary przyjaciel. Facet wszedł do klatki przytulił sie do słonia ten go objął trąbom i zaczął dusić kiedy facet w końcu wykitował słoń rzucił zwłoki w kąt klatki. TO NIE BYŁ TEN SAM SŁOŃ :)

| Dowcipy | O cyrku |


    Wejść : 67
    Data : 2009-02-09 17:21
    User: AsLa

    



1 | 2 | 3 | następna 

 
www.cosiegapisz.pl
0.0191